Zaczynając swoją przygodę z językiem obcym, wiele osób sięga właśnie po fiszki. Zna je chyba już każdy. Nic dziwnego! Służą nie tylko do nauki języków obcych, lecz do przyswajania wiedzy w ogóle. Pozwalają rozłożyć spory materiał na małe zadania, a do tego szybko zweryfikować, czy coś już umiemy, czy nie.
Bez względu na to, czy zrobicie fiszki samodzielnie (tę opcję polecam!), czy je kupicie, są one naprawdę świetnym wyborem, o ile wiemy, jak z nich korzystać. Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste. Przy metodzie fiszek możemy działać co prawda intuicyjnie (w końcu wydawać by się mogło, że ogarnięcie kilku karteczek to bułka z masłem), ale musimy być świadomi, że przyswojone słówka tak szybko uciekną z naszej głowy, jak do niej weszły. By tego uniknąć, wszak zależy nam na długotrwałym efekcie, warto działać według planu, ale o nim za chwilę, bo najpierw musimy przyjrzeć się niezwykle ważnej kwestii – budowie fiszek.
Budowa fiszek
Oprócz – co oczywiste – karteczek z hasłami po obu stronach potrzebujemy także pudełka z pięcioma przegródkami (zwanymi później wagonikami) o różnej szerokości, przy czym pierwsza powinna być najwęższa (1 cm), a każda kolejna coraz szersza (odpowiednio – 2 cm, 5 cm, 8 cm oraz 14 cm).
Nauka metodą fiszek krok po kroku
Karteczki z wybranego zakresu tematycznego wkładamy do pierwszego wagonika i próbujemy odgadnąć znaczenie słowa z rewersu. Jeżeli go nie znamy, odkładamy karteczkę na koniec pierwszego wagonika. Ale jeśli hasło już jest nam znane, to przekładamy fiszkę do drugiego wagonika. Karteczkami z tego (drugiego) wagonika zajmujemy się dopiero, gdy ten się napełni. Wtedy poprawne odpowiedzi trafiają z kolei do trzeciego wagonika itd.
Proces nauki jednej partii powtarzamy dopóty, dopóki wyznaczone fiszki nie przejdą wszystkich wagoników (bądź nie zakończymy zaplanowanej sesji nauki).
Ale hola, hola! Nie tak szybko! Nieumiejętne stosowanie metody fiszek prowadzi do tego, że tak jak szybko się uczymy, tak szybko… zapominamy. Możemy być zbyt pewni, że już umiemy wszystkie słówka. Dlatego ważne, by przestrzegać pewnej zasady. Oto ona!

Najważniejsza zasada przy nauce metodą fiszek
Proces nauki metodą fiszek opiera się na powtarzaniu. Nawet te karteczki, z którymi nie mieliśmy problemu, powtarzamy aż pięciokrotnie!
Przyczyną niepowodzenia tej metody są zbyt krótkie przerwy między nauką danej partii materiału. Może to wydawać się dziwne, ale musimy dać trochę głowie odpocząć, a dokładniej – musimy dać jej… zapomnieć. Tak, zapomnieć to, czego się nauczyliśmy. Dlaczego? Bo gdy zapominamy, nasz mózg musi się porządnie wysilić, by przypomnieć sobie to, czego się kiedyś uczyliśmy. Dzięki temu wytwarza się na tyle silny ślad pamięciowy, że jesteśmy w stanie zapamiętać dane słówko na bardzo długo lub nawet na zawsze!
Zbyt krótkie odstępy między poszczególnymi sesjami nauki dadzą złudne wrażenie przyswojenia materiału. Jak zatem korzystać z fiszek, by dysponować zdobytą wiedzą na dłużej?
Powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać. Powtarzać nawet to, co wydaje się nam, że na pewno już umiemy.
Plan nauki metodą fiszek
Oto przykładowy plan nauki słówek za pomocą fiszek. Oczywiście podane tematy należy zamienić na własne, podobnie terminy
| Zakres tematyczny | Powtórka I | Powtórka II | Powtórka III | Powtórka IV |
|---|---|---|---|---|
| Słownictwo: zdrowie | 06.01 | 12.01 | 30.01 | 05.02 |
| Słownictwo: … | … | … | … | … |
| Formy czasu przeszłego | … | … | … | … |
O tym, jak długie mają być przerwy, nie decyduje jednak powyższa tabela, lecz… Ty! Jeśli czujesz, że już trochę zapominasz dany materiał, bierz się za powtórkę.
Sesje powtórkowe zabierają naprawdę mało czasu, a dzięki nim możesz zapamiętać słówka na zawsze! Gdy skończymy cały proces, czyli przerobimy wszystkie karteczki w ramach kilkukrotnych powtórek, najlepiej włożyć je do pudełka z napisem „Umiem”.
Nie ma drogi na skróty, więc… do roboty! Dasz sobie radę! :)
Bibliografia
Radek Kotarski, Włam się do mózgu, Warszawa 2017, s. 118–141.
Autorką tekstu jest dr Beata Kupczyk, była lektorka naszej szkoły.







Zostaw komentarz